ZAJEZDNIA  TRAMWAJOWA  GOLĘCIN

W czwartek, tj. 6.10.2011 roku, wybrałem się wraz z innymi uczestnikami projektu

pt. „Komunikacja miejska dawniej i dziś”  do zajezdni tramwajowej Golęcin mieszczącej się przy ulicy Wiszesława 18 w Szczecinie. Opiekę nad nami sprawowały dwie panie: Aneta Korpowska
i Magdalena Zawacka – Walczak.

Spod szkoły wyruszyliśmy o 11.45, a następnie udaliśmy się na przystanek końcowy linii nr 8.  Na Wyszyńskiego przesiedliśmy się do „szóstki”. Na tramwaj przyszło nam czekać około 10 minut.
Na miejsce dotarliśmy o 12.50. W jednym z budynków przywitał  nas pan Remigiusz Świerszczak, kierownik zajezdni Golęcin, ale także nasz przewodnik po zakładzie.

Na początku obejrzeliśmy wagon techniczny o wdzięcznej nazwie Śliwek. Później udaliśmy się
z wizytą do wagonu historycznego. To właśnie tutaj  ludzie urządzają różne imprezy okolicznościowe, np. wieczory panieńskie, urodziny, imieniny. Kierownik bardzo chętnie oprowadzał nas po licznych pomieszczeniach zakładu. Poza tym udzielał wyczerpujących odpowiedzi na nasze, czasem dręczące, pytania. Dzięki niemu dowiedzieliśmy się, że zajezdnia Golęcin liczy 106 lat i stacjonuje w niej 78 wagonów.

Później udaliśmy się na zaplecze techniczne. Mieści się tam wiele części zamiennych do tramwajów. Duże zainteresowanie wzbudziła w nas hala przeglądowa. Wkrótce naszym oczom ukazał się kanał naprawczy, przy którym każdego dnia w pocie czoła pracują mechanicy. Wszystkie ciekawe miejsca uwieczniliśmy na fotografii.

Na koniec przewodnik wprowadził nas do budynku, w którym znajduje się pokój dla dyspozytora i motorniczych. Pani Aneta Korpowska zapoznała nas z grafikiem, czyli dokładnym planem czynności, jakie musi ona wykonać w najbliższym czasie jako motorniczy.

W zajezdni Gocław, którą udało nam się odwiedzić w ramach tej samej wycieczki, mieliśmy okazję zobaczyć zmianę.

Około 14.00 udaliśmy się w drogę powrotną.  Miłym zaskoczeniem była podróż  Swingiem, pierwszym niskopodłogowym tramwajem w Szczecinie. Dotarliśmy nim do pętli na Gumieńcach. Nasze opiekunki zaprowadziły nas pod szkołę, skąd  rozeszliśmy się do swoich domów.

Sądzę, że wycieczka do zajezdni Golęcin była udana. Miło ją wspominam.

Z niecierpliwością czekam na następne wyjście.

                                

                                                                                                                    Albert Chrzan

                                                                                    klasa II b